ArtStacja

Robin's Patchwork

Szmatka Łatka

Robin's Patchwork

Robin's Patchwork

HAFT KRZYŻYKOWY, SZYCIE, SZYDEŁKO, TROCHĘ DECOUPAGE...
Blog > Komentarze do wpisu
Kurs szycia poduchy cz.2 (ostatnia)

Wczoraj, gdy zeżarło mi notkę, zdenerwowałam się straszliwie! Taka byłam zła, że miałam ochotę skasowac bloga i dac sobie spokój, ale z drugiej strony zrobiło mi się żal pracy, którą tu włożyłam... No i lubię to moje miejsce tutaj:-))) Wczoraj opracowałam zdjęcia od 19 do 31! A tutaj nagle wcięło to wszystko! Pierwszy raz stało mi się cos takiego, ot tak po prostu... No, ale trudno sie mówi. Zaczynam jeszcze raz...

I część zakończyłam na przepikowaniu. Nie dawałam jeszcze plecek, gdyz miałam zamiar zrobić jeszcze puszyste aplikacje chmurek z przodu podusi i chciałam pokazać jak je robię. Teraz jednak te chmurki nijak mi nie pasowały. Jakoś za mało miejsca nad haftem i jeszcze ten niebieski kolor strasznie mi sie gryzł z całością... Będzie więc bez chmurek...

Wiem, że niektórzy plecki dają razem z ocieplinka i pikuja przez te wszystkie warstwy, ale ja plecki daje juz po przepikowaniu aby po prostu zakryć wszystkie szwy i ocieplinkę. Acha, plecki to tkanina którą zakrywamy tył przodu podusi ( prosze nie mylić z tyłem poduchy).

19. Na plecki wybieramy jakąś zwykłą bawełenkę czy płócienko. Ważne jest, aby nie farbowała

19

20. Przygotowujemy kawałek trochę większy od tego naszego przodu podusi. Zawsze lepiej wiekszy niz miałoby się okazać że zabrakło kilka centymetrów. Tkanine na plecki kładziemy prawą strona do dołu. Na tym kładziemy przód poduchy prawa strona do góry (tak jak na zdjęciu)

20

21. Dokładnie rozprostowujemy i rozciagamy przód poduchy i spinamy szpilkami z pleckami.

Wiele osób wbija szpilki prostopadle do brzegu... wtedy nawet gdy szpilka w trakcie szycia podejdzie pod stopke maszyny to nie blokuje jej i igła sie nie złamie...

Ja jednak wbijam z uporem maniaka szpilki "po swojemu" czyli równolegle (co widac na zdjęciu:-))) Tak jest mi wygodniej, a poza tym i tak ZAWSZE wyciagam szpilki zanim podejdą pod stopkę -robie to juz właściwie odruchowo.

Na rogach musimy porządnie przyszpilić aby po zszyciu z pleckami nie okazało się że gdzies nam pouciekały

21

22. Po pospinaniu szpilkami brzegi obszywamy ściegiem zygzakowym. Podczas szycia u góry mamy nasz przód podusi i szyjemy wzdłóż jej brzegów. Na zdjęciu widać jak to wyglada od spodu

22

23. Nadmiar tkaniny spodniej obcinamy i teraz wyglada to tak:

23

W sumie gdybyśmy ocieplinke i plecki doszyły za jednym zamachem byłoby szybciej, ale tak jest chyba dokładniej...

24, Mamy cały przód gotowy. Możemy teraz zabrac sie za przygotowanie tyłu poduchy. 

24

25, Tył zrobimy na zakładkę, taki jest chyba najprostszy. Chociaz jak przyszło mi go pierwszy raz robić to nie byłam tego taka pewna;-))) Na tył poduchy przygotowujemy dwa kawałki tkaniny trochę szerszej niz przygotowany przód poduchy a o długości tak ok.3/4 przodu poduchy( to po to, aby później na siebie ładnie zachodziły, a po włozeniu do środka jaśka nie wystawał on pomiedzy zakładkami). Na zdjęciu widać jeden kawałek tyłu: jest to ta żółta tkanina leżąca pod tym przodem poduchy

25

26, Na każdym z tych dwóch przygotowanych kawałków podwijamy ładnie i porządnie jeden z brzegów -ten który będzie zakładką, pozostałe schowaja się w bocznych szwach poduchy, więc o nie sie nie martwimy...

26

27, Teraz ja sobie układam te dwa kawałki tyłu z tyłu poduchy, czyli tak jak to bedzie wyglądało juz po skończeniu całości. Robię to po to, aby później się nie okazało, ze coś źle przypasowałam, że tył jest szwami do góry lub tp 

27

28, O tutaj widać wyraźnie:

28

29, Jak juz mam przypasowane co i jak, przekładam tył na przód tak jakbym poszewkę na poduche przewracała na lewą stronę: czyli przód i tył poduchy sa teraz względem siebie prawymi stronami

29

30, Spinam szpilkami przód z tyłem:

30

31, I przeszywam razem wszystkie spiete warstwy na maszynie ściegiem prostym i dosc gęstym. Tutaj jedna uwaga: przeszywam w miejscu za zygzakiem, a to dlatego aby potem po przewróceniu na prawa stronę w bocznych szwach nie wystawał gdzies zygzak. Zdjęcie trochę niewyraźnie wyszło, ale widac że przeszywam za zygzakiem...

31

32, Po objechaniu ściegiem prostym ja sobie jeszcze objechałam zygzakiem. W sumie ten dodatkowy zygzak nie jest juz potrzebny, ale tak dla pewności...

32

33, I teraz obcinamy wystajacy po bokach nadmiar tkaniny i nasza poducha wyglada tak: (jest to oczywiście widok po lewej stronie...)

33

34, Tutaj wyraźnie widać gdzie jest ścieg prosty a gdzie zygzak... Aby po przewróceniu poduchy na prawa stronę udało nam się ładnie powypychać rogi poduchy musimy obciąć wszystkie cztery rogi po lewej stronie. Uwaga: obcinamy je tak, aby w żaden sposób nie uszkodzić ściegu prostego. Jeśli go uszkodzimy musimy koniecznie poprawić, aby się nie pruło!!!

34

35, Tu juz jest róg uciety,a ścieg prosty nieuszkodzony

35

36, Teraz przyszła pora, aby przewrócic poduchę na prawa stronę. A zatem przewracamy na prawą stronę i bardzo dokładnie wypychamy wszystkie cztery rogi i brzegi poduchy.

36

37, Nie cieszcie sie za wcześnie: to jeszcze nie koniec!!!

37

38, Zaglądamy do środka poduchy i co widzimy? No właśnie! niezbyt estetycznie: widac szwy! A nie ma byc ich widać! Poducha ma wygladac ładnie z zewnatrz i od wewnatrz...

38

39, A zatem teraz chowamy środkowe szwy... Aby je ukryć przed ciekawskimi spojrzeniami przeszywamy ładnie zwykłym prostym ściegiem po prawej stronie poduchy kilka centymetrów od brzegu. Wcześniej jednak powinno sie poduchę rozprasować tak, aby wystająca po bokach przodu tylnia tkanina była schowana z tyłu czyli niewidoczna z przodu. Tutaj na zdjęciu jest jeszcze widoczna: to to takie żółte wystajace. Zdradzę Wam jeszcze mój sekrecika; ja w tym punkcie nic nie rozprasowuję tylko podczas szycia tak rozciągam te boki, aby tylnia tkanina mi się chowała

39

40, Tutaj juz po przeszyciu. Prawda, że żółtego nie widać... Nie widać tez niestety tego przeszycia kilka centymetrów od brzegu, a to dlatego że akurat tak sie złozyło, że ono wyszło pomiedzy zielonym a pomarańczowym paskiem tkaniny.

i jeszcze tylko drobna uwaga: przeszycie to moze byc kilka centymetrów od brzegu a moze byc tylko centymetr. Musi jednak być tyle od brzegu, aby ukryć wewnętrzne szwy którymi połaczyliśmy przód i tył podusi. Poza tym taki szew dodatkowo wzmacnia... Warto tez jednak pamietać o tym, że robiąc to przeszycie kilka centymetrów od brzegu dośc znacznie zmniejsza się wnetrze poduchy na wkład. Dlatego tez zaczynajac szycie przodu warto zrobic go kilka centymetrów większy. Na typowy jasiek 40*40cm robie przód ok.45*45 czy 47*47cm i dlatego potem wykańczajac poduche mogę sobie pozwolić na zrobienie obszycia kilka centymetrów od brzegu: chowam w ten sposób wewnętrzne szwy, a poducha zyskuje jakby ramkę która dodaje jej uroku.

40

41, No i to by było na tyle. Można sie juz cieszyc: poducha gotowa!!!

41

42, Jeszcze tylko pokażę jak wyglada to przeszycie z tyłu

42

43, Poniewaz poducha juz gotowa mozna włozyć do srodka jaśka...

43

44,... i cieszyć się ukończonym dziełem:-)

44

W sumie to teraz powinno nastąpić wypranie i wyprasowanie, bo dopiero w praniu wyjda niedociagnięcia, za luźne szwy itd. poniewaz starałam się wszystko wykonac jak najdokładniej po skończeniu nie wyprałam jej...

Acha, jeszcze jedno: poduchy patchworkowe ze wzgledu na ocieplinkę wewnatrz prasujemy na czymś miękkim (np. na złożonym ręczniku...) a to dlatego, żeby samo prasowanie jej nie spłaszczyło, ale zeby nadal pozostała przyjemnie puszysta ( taka wypukła)

Myślę, że wszystko w miarę jasno wytłumaczyłam. Starałam się, wierzcie mi... Jesli jednak coś zagmatwałam za bardzo lub jest niejasne, prosze o pytania, chętnie odpowiem ( o ile będę potrafiła)

Zapomniałam zrobić zdjęcie wnętrza poduszki po zrobieniu juz tej ramki naokoło. Zrobie je na poduszce mojej córeczki może jutro i tutaj dołożę, a to dlatego że poducha dla Piotrusia jest juz od wczoraj u właściciela. Bardzo się spodobała, co i mnie bardzo uradowało:-)))

środa, 27 maja 2009, gazynia
Pozdrawiam serdecznie Gazynia:)
Komentarze
2009/05/27 19:32:52
dziękuję, że się nie poddałaś, po wczorajszym wpisie zadrżałam, że to koniec poduszki w odcinkach, pozdrawiam ciepło
-
2009/05/28 09:00:44
dziękuję bardzo za kurs.teraz juz nie mam obaw i zabieram się za szycie:) i dokładnie tak samo zrobię kapę na lóżko tylko bez wypychania, to dobry pomysł prawda?
-
2009/05/28 09:01:43
Wielkie BRAWA za kursik. Uwielbiam takie oglądać - jasno, czytelnie, rewelacyjnie!!!
-
2009/05/28 14:27:27
Super kurs i bardzo czytelny :) Dzięki :)
-
2009/05/29 11:54:49
Grażynko dzięki za kursik. Mam ochotę na jakąś poduszkę, bo teraz wydaje mi się to takie proste:)) Tylko, żebyś dała instrukcję, jak to zrobić, aby doba miała co najmniej 48 godzin????
-
2009/06/01 20:47:31
Poduszeczki są śliczna aż ciągnie aby się do nich przytulić
-
2009/06/09 11:21:50
Gazyniu, dzięki za ten kurs. Szyłam swoje poduchy w zasadzie podobnie, ale kilka rzeczy na pewno zmodyfikuję i uproszczę dzięki Twojemu opisowi :)
-
2009/09/05 17:54:26
Kurs doskonały. Dziękuję. Pozdrawiam.