ArtStacja

Robin's Patchwork

Szmatka Łatka

Robin's Patchwork

Robin's Patchwork

HAFT KRZYŻYKOWY, SZYCIE, SZYDEŁKO, TROCHĘ DECOUPAGE...
piątek, 07 maja 2010
Miękkie etui na okularki -tutek:)

Nareszcie udało mi się przygotować kursik. Trochę to dłuuugo trwało, za co bardzo przepraszam...

Zaczynamy:

1. Przygotować sobie dwa kawałki tkaniny o rozm. ok.17*18 lub 17*19cm, jeden kawałek na wierch, drugi na podszewkę. Do tego przygotowujemy jeszcze kawałek ociepliny.

1

2. Składam przygotowane kawałki tkaniny prawą stroną do siebie (czyli lewymi stronami na zewnatrz) i ścinam róg (ścięty trójkąt ma boki o dł. ok.5 i 3cm)

2

3. Tkaninę, która ma być wierzchem etui spinamy szpilkami z ocieplinką, a tę, która ma byc podszewką chwilowo odkładamy na bok

3

4. Wierchnią tkaninę razem z ociepliną objeżdżamy na około ściegiem zygzakowym

4

5. Obcinam nadmiar ociepliny

5

6.Teraz pora na naszycie aplikacji. Ja sobie wymyśliłam taki kwiatek:

6

7.Teraz kolej, aby połączyc przód etui z podszewką. W tym celu spinam szpilkami przygotowany wierzch etui z tkaniną na podszewkę. Spinamy tkaniny oczywiście prawymi stronami do siebie (lewymi na zewnątrz)

7

8. Stebnujemy na około zostawiając otwór, przez który wywrócimy etui na prawą stronę. Otwór pozostawiamy w szwie bocznym, po skończeniu szycia etui nie będzie on wcale widoczny. Po przestebnowaniu (przeszyciu) obcinamy wszystkie rogi tak, żeby nie przeciąć szwu

8

9. U góry etui tam gdzie mamy ścięte pod skosem (miejsce zaznaczone na zdjęciu strzałką) wycinamy malutki trójkącik, dzięki temu po przewróceniu na prawa stronę tkanina ładnie się ułoży

9

10. Przez pozostawiony otwór przewracamy wszystko na prawą stronę i dokładnie wypychamy wszystkie rogi

10

11. Dokładnie rozprasowujemy (nie ma zdjęcia, bo każdy wie o co chodzi;) )

12. Kilka mm od brzegu zaszywamy pozostawiony wcześniej otwór, można maszynowo, można ręcznie, nie ma różnicy. Można równiez go nie zaszywać, bo ostatecznie łącząc boki etui zaszyjemy otwór:)

13. Składamy nasze prawie-już-etui na pół podszewką na zewnątrz i stebnujemy ok.5-6mm od brzegu. W miejscu gdzie kończymy szew, przeszywamy kilka razy tam i spowrotem, aby później podczas korzystania z etui nic się nie pruło

13

14. Wywracamy etui na prawą stronę, dokładnie wypychamy dolne rogi i przeprasowujemy z obu stron i otrzymujemy coś takiego:

14

15. Teraz pozostaje włożyć okularki do środka:)

*********************************

Miłego korzystania i z mojego kursiku i później z etui:)

piątek, 08 stycznia 2010
Aplikacja odwrotna -tutek

Nie myślcie sobie, że przez ten czas gdy się nie odzywałam na blogu, nic nie robiłam. Nie za dużo, ale jednak zawsze coś:) Przygotowałam m.in. mały kursik szycia aplikacji odwrotnej. Może wydaje się to skomplikowane, ale wcale takie nie jest...

1. Przygotowujemy dwa kawałki tkaniny: jeden wierzchni ładniejszy i drugi spodni obojętnie jaki, bo i tak nie będzie widoczny, choc zawsze lepiej jeśli jest dobrany pod kolor tak na wszelki wypadek, gdyby jednak coś gdzieś wystawało:)

1

2. Tkaniny układamy prawymi stronami do siebie, i na tej która ma być spodnią, rysujemy kształt naszej aplikacji

2

3, Teraz obie tkaniny spinam szpilkami wokół narysowanego kształtu aplikacji

3

4, Teraz powoli i dokładnie przeszywam gęstym ściegiem na maszynie po narysowanych liniach

4

5, Teraz wycinamy środek wewnątrz narysowanego kształu aplikacji zostawiając ok.6mm tkaniny.

5

6, Nacinam pozostawione "zapasy"prostopadle do linii szwu, wszędzie gdzie brzeg aplikacji nie jest linia prostą, czyli wszędzie gdzie są jakiekolwiek zakrętaski czy załamania. Ja musiałam ponacinać całość, bo aplikacja którą sobie wymyśliłam to coś na kształt chmurki:)

6

7, Wywracamy na prawą stronę tzn. materiał spodni, który mamy "od góry" przekładamy przez otwór aplikacji, tak żeby znalazł sie od spodu i bardzo dokładnie całość rozprasowujemy

7

8.Teraz od spodu podkładam tkaninke, która ma być aplikacją. Tutaj jest akurat haft z aniołkiem:) Całość dokładnie spinam szpilkami

8

9. I bardzo dokładnie i powoli przeszywam wszystkie warstwy razem zwykłym prostym sciegiem przy samym brzegu

9

10. Następnie od spodu odcinam nadmiar tkanin ok. 1cm od szwu, którym przeszywałam wokół aplikacji. Niestety nie zrobiłam zdjęcia do tego punktu...

To by było na tyle:)

 

czwartek, 26 listopada 2009
Chustecznik kieszonkowy -kursik

nici

Zaczynamy jak zwykle od przygotowania tego co potrzebne do szycia, czyli m.in. tkanina, nici, nozyczki, maszyna albo dłonie chętne do szycia ręcznego...:)

1, Przygotowujemy dwa kawałki 16*18cm, jeden taki najpiekniejszy na wierzch i drugi kawałek -może być mniej ładny- na podszewkę:)

1

2, Przygotowane dwa kawałki tkaniny składamy do siebie prawymi stronami i obszywamy naokoło kilka mm od brzegu zostawiając mały odcinek niezszyty po to, aby móc przewrócić na prawą stronę...

2

3, Rogi odcinamy, ale ostrożnie tak aby nie przeciąć nici. 3

4, Przewracamy na prawą stronę

4

5, Następnie delikatnie wypychamy rogi jakimś zaokrąglonym na końcu przedmiotem (żeby nie przebić tkaniny) i idealnie rozprasowujemy:)

5

6, Następnie otrzymaną "matę" składamy na zakładkę tak jak to widać na zdjęciu i spinamy sobie szpileczkami:)

6

7, Przeszywamy kilka mm od brzegu tam i spowrotem kilka razy

7

8, Teraz przewracamy na prawa stronę, przeprasowujemy, żeby ładnie się prezentowało nasze etui:)

8

9, Przekładamy do środka zawartość małej paczuszki chusteczek (czyli 10sztuk) i możemy już swobodnie korzystac z chustecznika:

9

10, Jeśli jednak chcemy sprawić komuś niespodziankę, ładnie pakujemy nasze dzieło i dumne z dobrze wykonanej roboty maszerujemy z upominkiem;)

10

I jak? Proste?

To teraz czekam z niecierpliwością na Wasze chusteczniki:))) a ja tymczasem wracam do swojej karteczkowej produkcji;)

 

wtorek, 27 października 2009
worek na prezent świateczny -tutorial

Na prośbę Neruli zamieszczam mały kursik szycia woreczka z podszewką. Kursik mały, tylko nie wiem skąd uzbierało mi sie az 22 zdjęcia;-)

1. Przygotowujemy materiał na woreczek i na podszewkę. Szerokość musi byc taka sama, zaś co do długości to lepiej jak podszewka jest krótsza. Na podszewkę muszą być dwa kawałki, zaś tkanina na wierzch może być w jednym kawałku złozonym na pół (nie trzeba będzie zszywać dna).

1

2, Teraz już bierzemy sie od razu do roboty: zszywamy krótsze boki podszewki razem z tkanina zewnętrzną, szwy oczywiście po lewej stronie tkanin

2

3, Tak to wyglada po zszyciu: otrzymujemy taki jakby długi szal...

3

4, Teraz bardzo dokładnie spinamy z sobą miejsca zszycia, tak aby idealnie nam się zeszły...

4

5, I zszywamy wzdłuż długich boków zaczynając od miejsc spiętych szpilką: szyjemy najpierw w jedna strone od szpilki, a potem w drugą, to tak na wypadek, żeby nic sie nie poprzesuwało. Tak to wyglada po zszyciu i przewróceniu na prawa stronę: wszystkie szwy są od środka. Zanim zaczniemy zaszywać otwór w podszewce musimy ładnie powypychać rogi w worku, bo potem juz nie będzie tam dostępu

5

6, Teraz koniec podszewki musimy zaszyć, w tym celu równiusieńko spinamy szpilkami

6

7, Tutaj z bliska:

7

8, I przeszywamy przy samym brzegu:

8

9, Worek już prawie gotowy: podszewkę wkładamy do środka

9

10,  Tutaj dobrze widać, dlaczego podszewkę robię krótszą - w ten sposób zyskuję od srodka ładny mankiet z tkaniny zewnętrznej

10

11, Teraz przeszywamy obie warstwy razem blisko brzegu, ja sobie wybrałam ścieg ozdobny idealny na święta: gwiazdki:-) W sumie jeśli dobrze zaprasujemy brzegi to ten szew tutaj nie jest konieczny

11

12, Teraz pora na zrobienie tunelika: kilka centymetrów od brzegu obszywamy na około worek ściegiem prostym

12

13, Równolegle do pierwszego ściegu robimy drugi i tunelik gotowy

13

14, Teraz, aby się dostać do środka przyrządem do robienia dziurek delikatnie wypruwam szew boczny pomiędzy dwoma ściegami. Z dwóch stron robię to samo, bo musze tutaj przewlec wstążki

14

15, Do wstążki dopinam agrafkę:

15

16, ...i przez otrzymany otwór przewlekam ją naokoło

16

17, Agrafkę wyjmuję w miejscu, gdzie zaczynałam...

17

18, mamy już woreczek ze wstążeczką. Na tym etapie możemy juz zakończyć

18

19, Będziemy mieć woreczek wiązany z boku na kokardę

19

20, Możemy tez przewlec jeszcze wstążkę z drugiej strony

20

21, i otrzymamy woreczek ściągany troczkami. Końce wstążki czy innych sznureczków związujemy razem, możemy je też ozdobic jakimiś koralikami

21

22, Teraz, gdy woreczek juz gotowy, do środka wkładamy prezent i czekamy baaardzo cierpliwie do Świąt, aż nadejdzie moment gdy będzie już mozna obdarować wybraną osobę;-)

22

Mam nadzieję, że wszystko jasno wyjaśniłam. W razie niejasności proszę pytać...

 

Dodam jeszcze tylko, że to jest mój sposób szycia woreczka z podszewką, ktoś inny może to robić troszkę inaczej, może prościej, może nie... 

niedziela, 27 września 2009
Szyjemy podkładkę pod kubek -tutorial

Zaczynamy:-)

1, Przygotowujemy dwa kawałki tkaniny ok.14*14cm każdy oraz troszkę większy od tego rozmiaru kawałek ociepliny

1

2, Kawałki tkaniny układamy jeden na drugim prawą stroną do siebie, a następnie tą tkaniną, która będzie wierzchem podkładki układamy do dołu do ociepliny. Wszystko razem czyli dwa kawałki tkaniny i ocieplinkę spinamy szpilkami.

2

3, Przeszywamy wszystko razem pozostawiając z boku mały otwór, tak żeby można było przewrócić podkładkę na prawą stronę

3

4, Tak to wyglada od spodu po przeszyciu

4

5, Obcinamy nadmiar ociepliny przy brzegach tkaniny a także obcinamy rogi zaraz przy szwie, ale ostroznie zeby nie przeciąć szwu. Rogi obcinamy po to, aby mozna było dobrze je wypchać po przewróceniu na prawą stronę

5

6, Przewracamy podkładkę na prawą stronę i delikatnie wypychamy rogi, tak aby nie przebic tkaniny

6

7, Teraz dokładnie rozprasowujemy

7

8, Kolej na zaszycie pozostawionego otworu. Można go zaszyc ręcznie, a mozna tylko sfastrygować a potem "przejechać" na maszynie

8

9, Teraz obszywamy podkładkę blisko brzegu, żeby ładnie trzymała kształt

9

10, Przeszywam jeszcze jeden raz centymetr dalej, w ten sposób podkładka zyskuje jakby dwie ramki;-) i duzo lepiej wygląda

10

11, Teraz robimy sobie kawkę lub herbatkę i możemy już korzystać z gotowej podkładki:-)

11

Teraz tylko dwie uwagi:

1, Zamiast ocieplinki mozna użyć polarku czy flanelki

2, Podkładki można śmiało prać w 40st. i prasować. 

3, To jest mój sposób szycia podkładek. Nie wiem jak to robią inni...

Violinkowo pytałas czy moje podkładki sa z dwóch stron takie same... Ja daję inną tkaninę z góry a inną na spód. Mozna oczywiście zrobić podkładkę z dwóch stron taką samą:-)

Miłego szycia!

środa, 27 maja 2009
Kurs szycia poduchy cz.2 (ostatnia)

Wczoraj, gdy zeżarło mi notkę, zdenerwowałam się straszliwie! Taka byłam zła, że miałam ochotę skasowac bloga i dac sobie spokój, ale z drugiej strony zrobiło mi się żal pracy, którą tu włożyłam... No i lubię to moje miejsce tutaj:-))) Wczoraj opracowałam zdjęcia od 19 do 31! A tutaj nagle wcięło to wszystko! Pierwszy raz stało mi się cos takiego, ot tak po prostu... No, ale trudno sie mówi. Zaczynam jeszcze raz...

I część zakończyłam na przepikowaniu. Nie dawałam jeszcze plecek, gdyz miałam zamiar zrobić jeszcze puszyste aplikacje chmurek z przodu podusi i chciałam pokazać jak je robię. Teraz jednak te chmurki nijak mi nie pasowały. Jakoś za mało miejsca nad haftem i jeszcze ten niebieski kolor strasznie mi sie gryzł z całością... Będzie więc bez chmurek...

Wiem, że niektórzy plecki dają razem z ocieplinka i pikuja przez te wszystkie warstwy, ale ja plecki daje juz po przepikowaniu aby po prostu zakryć wszystkie szwy i ocieplinkę. Acha, plecki to tkanina którą zakrywamy tył przodu podusi ( prosze nie mylić z tyłem poduchy).

19. Na plecki wybieramy jakąś zwykłą bawełenkę czy płócienko. Ważne jest, aby nie farbowała

19

20. Przygotowujemy kawałek trochę większy od tego naszego przodu podusi. Zawsze lepiej wiekszy niz miałoby się okazać że zabrakło kilka centymetrów. Tkanine na plecki kładziemy prawą strona do dołu. Na tym kładziemy przód poduchy prawa strona do góry (tak jak na zdjęciu)

20

21. Dokładnie rozprostowujemy i rozciagamy przód poduchy i spinamy szpilkami z pleckami.

Wiele osób wbija szpilki prostopadle do brzegu... wtedy nawet gdy szpilka w trakcie szycia podejdzie pod stopke maszyny to nie blokuje jej i igła sie nie złamie...

Ja jednak wbijam z uporem maniaka szpilki "po swojemu" czyli równolegle (co widac na zdjęciu:-))) Tak jest mi wygodniej, a poza tym i tak ZAWSZE wyciagam szpilki zanim podejdą pod stopkę -robie to juz właściwie odruchowo.

Na rogach musimy porządnie przyszpilić aby po zszyciu z pleckami nie okazało się że gdzies nam pouciekały

21

22. Po pospinaniu szpilkami brzegi obszywamy ściegiem zygzakowym. Podczas szycia u góry mamy nasz przód podusi i szyjemy wzdłóż jej brzegów. Na zdjęciu widać jak to wyglada od spodu

22

23. Nadmiar tkaniny spodniej obcinamy i teraz wyglada to tak:

23

W sumie gdybyśmy ocieplinke i plecki doszyły za jednym zamachem byłoby szybciej, ale tak jest chyba dokładniej...

24, Mamy cały przód gotowy. Możemy teraz zabrac sie za przygotowanie tyłu poduchy. 

24

25, Tył zrobimy na zakładkę, taki jest chyba najprostszy. Chociaz jak przyszło mi go pierwszy raz robić to nie byłam tego taka pewna;-))) Na tył poduchy przygotowujemy dwa kawałki tkaniny trochę szerszej niz przygotowany przód poduchy a o długości tak ok.3/4 przodu poduchy( to po to, aby później na siebie ładnie zachodziły, a po włozeniu do środka jaśka nie wystawał on pomiedzy zakładkami). Na zdjęciu widać jeden kawałek tyłu: jest to ta żółta tkanina leżąca pod tym przodem poduchy

25

26, Na każdym z tych dwóch przygotowanych kawałków podwijamy ładnie i porządnie jeden z brzegów -ten który będzie zakładką, pozostałe schowaja się w bocznych szwach poduchy, więc o nie sie nie martwimy...

26

27, Teraz ja sobie układam te dwa kawałki tyłu z tyłu poduchy, czyli tak jak to bedzie wyglądało juz po skończeniu całości. Robię to po to, aby później się nie okazało, ze coś źle przypasowałam, że tył jest szwami do góry lub tp 

27

28, O tutaj widać wyraźnie:

28

29, Jak juz mam przypasowane co i jak, przekładam tył na przód tak jakbym poszewkę na poduche przewracała na lewą stronę: czyli przód i tył poduchy sa teraz względem siebie prawymi stronami

29

30, Spinam szpilkami przód z tyłem:

30

31, I przeszywam razem wszystkie spiete warstwy na maszynie ściegiem prostym i dosc gęstym. Tutaj jedna uwaga: przeszywam w miejscu za zygzakiem, a to dlatego aby potem po przewróceniu na prawa stronę w bocznych szwach nie wystawał gdzies zygzak. Zdjęcie trochę niewyraźnie wyszło, ale widac że przeszywam za zygzakiem...

31

32, Po objechaniu ściegiem prostym ja sobie jeszcze objechałam zygzakiem. W sumie ten dodatkowy zygzak nie jest juz potrzebny, ale tak dla pewności...

32

33, I teraz obcinamy wystajacy po bokach nadmiar tkaniny i nasza poducha wyglada tak: (jest to oczywiście widok po lewej stronie...)

33

34, Tutaj wyraźnie widać gdzie jest ścieg prosty a gdzie zygzak... Aby po przewróceniu poduchy na prawa stronę udało nam się ładnie powypychać rogi poduchy musimy obciąć wszystkie cztery rogi po lewej stronie. Uwaga: obcinamy je tak, aby w żaden sposób nie uszkodzić ściegu prostego. Jeśli go uszkodzimy musimy koniecznie poprawić, aby się nie pruło!!!

34

35, Tu juz jest róg uciety,a ścieg prosty nieuszkodzony

35

36, Teraz przyszła pora, aby przewrócic poduchę na prawa stronę. A zatem przewracamy na prawą stronę i bardzo dokładnie wypychamy wszystkie cztery rogi i brzegi poduchy.

36

37, Nie cieszcie sie za wcześnie: to jeszcze nie koniec!!!

37

38, Zaglądamy do środka poduchy i co widzimy? No właśnie! niezbyt estetycznie: widac szwy! A nie ma byc ich widać! Poducha ma wygladac ładnie z zewnatrz i od wewnatrz...

38

39, A zatem teraz chowamy środkowe szwy... Aby je ukryć przed ciekawskimi spojrzeniami przeszywamy ładnie zwykłym prostym ściegiem po prawej stronie poduchy kilka centymetrów od brzegu. Wcześniej jednak powinno sie poduchę rozprasować tak, aby wystająca po bokach przodu tylnia tkanina była schowana z tyłu czyli niewidoczna z przodu. Tutaj na zdjęciu jest jeszcze widoczna: to to takie żółte wystajace. Zdradzę Wam jeszcze mój sekrecika; ja w tym punkcie nic nie rozprasowuję tylko podczas szycia tak rozciągam te boki, aby tylnia tkanina mi się chowała

39

40, Tutaj juz po przeszyciu. Prawda, że żółtego nie widać... Nie widać tez niestety tego przeszycia kilka centymetrów od brzegu, a to dlatego że akurat tak sie złozyło, że ono wyszło pomiedzy zielonym a pomarańczowym paskiem tkaniny.

i jeszcze tylko drobna uwaga: przeszycie to moze byc kilka centymetrów od brzegu a moze byc tylko centymetr. Musi jednak być tyle od brzegu, aby ukryć wewnętrzne szwy którymi połaczyliśmy przód i tył podusi. Poza tym taki szew dodatkowo wzmacnia... Warto tez jednak pamietać o tym, że robiąc to przeszycie kilka centymetrów od brzegu dośc znacznie zmniejsza się wnetrze poduchy na wkład. Dlatego tez zaczynajac szycie przodu warto zrobic go kilka centymetrów większy. Na typowy jasiek 40*40cm robie przód ok.45*45 czy 47*47cm i dlatego potem wykańczajac poduche mogę sobie pozwolić na zrobienie obszycia kilka centymetrów od brzegu: chowam w ten sposób wewnętrzne szwy, a poducha zyskuje jakby ramkę która dodaje jej uroku.

40

41, No i to by było na tyle. Można sie juz cieszyc: poducha gotowa!!!

41

42, Jeszcze tylko pokażę jak wyglada to przeszycie z tyłu

42

43, Poniewaz poducha juz gotowa mozna włozyć do srodka jaśka...

43

44,... i cieszyć się ukończonym dziełem:-)

44

W sumie to teraz powinno nastąpić wypranie i wyprasowanie, bo dopiero w praniu wyjda niedociagnięcia, za luźne szwy itd. poniewaz starałam się wszystko wykonac jak najdokładniej po skończeniu nie wyprałam jej...

Acha, jeszcze jedno: poduchy patchworkowe ze wzgledu na ocieplinkę wewnatrz prasujemy na czymś miękkim (np. na złożonym ręczniku...) a to dlatego, żeby samo prasowanie jej nie spłaszczyło, ale zeby nadal pozostała przyjemnie puszysta ( taka wypukła)

Myślę, że wszystko w miarę jasno wytłumaczyłam. Starałam się, wierzcie mi... Jesli jednak coś zagmatwałam za bardzo lub jest niejasne, prosze o pytania, chętnie odpowiem ( o ile będę potrafiła)

Zapomniałam zrobić zdjęcie wnętrza poduszki po zrobieniu juz tej ramki naokoło. Zrobie je na poduszce mojej córeczki może jutro i tutaj dołożę, a to dlatego że poducha dla Piotrusia jest juz od wczoraj u właściciela. Bardzo się spodobała, co i mnie bardzo uradowało:-)))

poniedziałek, 18 maja 2009
szyjemy poduchę z hafcikiem

 no to zaczynamy kursik szycia podusi patchworkowej.

1. zaczynamy oczywiście od przygotowania odpowiednich tkanin. Nie trzeba wcale mieć maty i nożyka do cięcia, ja do tej pory odmierzałam od zwykłej linijki, rysowałam na tkaninie i cięłam nożyczkami i całkiem dobrze mi szło. Lepiej niż teraz z tymi fachowymi pomocami:-) bo jak się okazało ciąć tym obrotowym nożykiem trzeba się nauczyć... Poza tym nie mam jeszcze fachowej linijki i korzystam z ...kątownika dachowego który sprezentował mi mąż już jakiś czas temu gdy złamałam linijkę plastikową. Acha, od tego kątownika dobrze mi wychodziły kąty proste na tkaninie, a sam kątownik był dość tani chyba ok.13zł w markecie budowlanym.

Oprócz tkanin (nacięłam sobie paski szer. ok. 5cm) przygotowujemy równiez maszynę, nici, nożyczki, deskę i żelazko, no i coś do picia bo trochę czasu nam zejdzie. Uszycie takiej poduchy to ok.2-3godziny.

1

 2. Hafcik najlepiej jak jest wygotowany i wyprasowany, tkaniny też dobrze zdekatyzować dla sprawdzenia czy nie farbują. Jak dekatyzujemy? Wystarczy wymoczyć w goracej wodzie z proszkiem lub chwilkę pogotować w wodzie z proszkiem. Jeśli nie farbuje to ok.

3. Aby otrzymać pożądany wymiar podusi musimy do naszego kwadracika (może być też prostokąt) z haftem doszyć ramki z tkaniny. W tym celu przyszpilamy dwa paski tkaniny do haftu (jeden u góry, drugi na dole) i przyszywamy. Po przyszyciu odcinam pozostały nieprzyszyty kawałek każdego paska (czyli wystający z boku nadmiar)pod kątem prostym.  Po przyszyciu wyglądać ma to tak jak na zdjęciu poniżej:

2

 4. Teraz idziemy w kierunku deski i żelazka, aby rozprasować doszyte paski tkaniny. Po rozprasowaniu mają wyglądać jak na zdjęciu poniżej. Szwy zawsze rozprasowujemy tak samo! Dodam tylko, że nie ma sensu wyłączać żelazka, gdyż będziemy z niego cały czas korzystać.

3

 5. Szew zaprasowujemy do góry lub pod ciemniejszą tkaninę. Wiadomo, że żółty jest ciemniejszy od białego, poza tym kanwa ma dziurki przez które mogłaby prześwitywać żółta tkanina, dlatego szew na zdjęciu jest zaprasowany do góry 

4

6. Teraz przyszpilamy boczne paski:

 6

7. Przyszywamy je i rozprasowujemy szwy na stronę doszytych pasków tkaniny:

7

 8. Doszywamy kolejne "okrążenie", ale w innym kolorze. Zaczynamy tak jak za pierwszym razem: najpierw góra i dół, a potem lewa i prawa strona. 

 8

9. Tutaj mamy doszyte już nawet trzecie "okrążenie". Otrzymałam wymiary ok.44*44cm. 


10. Wszystkie szwy są dokładnie zaprasowane:


11. Teraz bierzemy się za ocieplinkę:-)))) Ja mam akurat taka bardzo cieńką 40g/m2 i dlatego przygotowuję jej aż 3 warstwy, poza tym lubię mięciutkie puchate podusie:-)))

 

12. Przygotowujemy kawałek ocieplinki trochę większy od naszego przygotowanego przodu poduchy i szpilkami czy agrafkami ( jak komu wygodniej) spinamy razem. Dla ułatwienia można sobie ocieplinkę przykleić taśmą malarską do podłogi, wtedy się nie przesuwa i nie marszczy. Ja nie przyklejam -jakoś sobie radzę:-)))


13. Przód poduchy razem z ocieplinką przeszywamy na około ściegoiem zygzakowym. Szpilki -jeśli przeszkadzają- wyjmuję w trakcie szycia. Po objechaniu zygzakiem wystający po bokach nadmiar ocieplinki odcinam i chowam do worka -przyda się kiedyś do wypychania biscornu lub tp.


14. Przód już prawie gotowy

 

14

 

15. Teraz musimy jeszcze przepikować tkaninę z ociepliną. Najprostsze pikowanie to po szwach i ja tak pikuję. Staram się to robić powoli i dokładnie, jeśli jednak zdarzy się (bo może się zdarzyć) że igła troszkę zjedzie w bok -jak na zdjęciu- wypruwam ten fragment i poprawiam. Zawsze wtedy najpierw przeszywam kawałeczek w przód i tył żeby się nie pruło.


16. Oprócz pikowania po szwach objeżdżam jeszcze hafcik a dokładniej sam wyhaftowany motyw. Jest to dość proste -obszywam na odległość stopki i raczej nie za szybko, żeby wyszło w miarę równo z każdej strony. Na zdjęciu poniżej pokazałam jak wygląda przepikowany  przód poduchy z ocieplinką-widok od tyłu:-)))

16

17. A tak wygląda to z przodu

17

 18. Objechanie haftu uwypukliło go...

18

 

c.d.n.

Mam nadzieję, że wszystko jasno wytłumaczyłam co i jak. Jeśli jednak ktoś ma jakieś pytanko to proszę śmiało pytać! Jeśli tylko będę potrafiła:-) z pewnością odpowiem!

Rosse trudno mi radzić jaką maszynę do szycia wybrać. Ja szyję na Łuczniku i jestem zadowolona. Kupiłam kilka lat temu model Łucznik Natalia. Szyje dobrze, jest prosta w obsłudze, nie mam z nią problemów. I mimo iż naczytałam się mnóstwa negatywnych opinii na temat Łuczników wg mnie to nie są złe maszyny. Podobno robione w Chinach, ale co jest dzisiaj nierobione w Chinach... Nawet kiedyś z ciekawości rozkręciłam maszynę, aby przekonać się jakie ma części w środku i plastiku tam nie znalazłam. Części ma solidne, metalowe.Nie chcę robić reklamy ale ja jestem zadowolona z tej maszyny.

Nerula z tymi pierwszymi kroczkami w szyciu to chyba zażartowałaś! Ale ja też początkująca, cały czas się uczę:-)))

Apandana żeby tkanina nie uciekała spod igły to spróbuj może wolniej szyć na początek i trzymać mocniej tkaninę. Z czasem dojdziesz do wprawy.

 
1 , 2