ArtStacja

Robin's Patchwork

Szmatka Łatka

Robin's Patchwork

Robin's Patchwork

HAFT KRZYŻYKOWY, SZYCIE, SZYDEŁKO, TROCHĘ DECOUPAGE...
wtorek, 21 września 2010
:)

W niedzielę byłam na spotkaniu kołderkowym:) Jak zwykle było super! Cudowna atmosfera, wspaniałe towarzystwo... Uwielbiam ten klimat: razem szyjemy, śmiejemy się, rozmawiamy... Przy okazji zawsze mozna sie nauczyć czegos nowego lub popodziwiać i pomacac cudowne prace, które dziewczyny przywożą na spotkania. A szyją naprawdę cuda!!!

Moje podusie, które dokończyłam na spotkaniu:

poducha

poducha

poducha

 

poducha

Wróciłam do domu naładowana pozytywna energią:)

A teraz troszkę się pochwalę:) Na spotkaniu była Pani z Bellusa z Czech, która projektuje i sprzedaje piękne bawełenki:) Pani wydaje tez czasopismo patchworkowe Svadlenka. Ową Pania zainteresowały moje przestrzenne aplikacje:) Zapytała o sposób, w jaki je szyję i tym oto sposobem dwie podusie przeze mnie uszyte wraz z opisem wykonania aplikacji przestrzennej znajdą się w styczniowym numerze Svadlenki:)Normalnie byłam w szoku! A jak jeszcze usłyszałam, że dostanę za to honorarium, to juz w ogóle padłam! Ale zamiast pieniedzy wybrałam sobie honorarium w naturze, tzn. w szmatkach, bo kasę i tak bym na szmatki przeznaczyła:D

poduchy

**************************************

Wysłałam wczoraj wygrana poduszkę do Loreny, dwie mini podusie do An_Margaret i Isany. Wysłałam równiez upominek w ramach wymianki lawendowej:) Wszystkie przesyłki poszły priorytetem, ale jak sie ostatnio przekonuję, priorytet wcale nie idzie szybciej niż ekonomiczny. Moja poducha wysłana na konkurs w sklepie Jednoiglec maszeruje priorytetem już tydzień!

Obiecałam pochwalić się prezentem, który dostałam z wymianki lawendowej, ale dopiero wczoraj doczytałam w regulaminie, że będziemy się chwalić w dn. 22września:)

środa, 30 czerwca 2010
Kwiatuszek:)

Na misiaczkowej podusi przybył kwiatuszek:)

kwiatek na podusi

Tak samo przestrzenny jak ten na biedronkowej podusi:)

kwiatek na podusi

Początkowo myślałam o baloniku dla misia, potem zmieniłam zamysł...

Podusia z misiem

Ostatecznie jestem zadowolona:)

Jeszcze tylko plecki i podusia gotowa będzie mogła polecieć do dzieciaczków, no chyba że poczeka na jeszcze jedną, która też już zaczęta...

*********************************

W przedszkolu mojej córeczki dzisiaj odbyły się ostatnie zajęcia. Rano już jej jednak nie prowadziłam. W południe wybrałyśmy się podziękować paniom przedszkolankom i pozbierać rzeczy dziecięcia, które były jeszcze w przedszkolu. Ja przygotowałam dla Pań drobne upominki w postaci kpl. podkładek pod kubeczki, a do tego kupiłysmy jeszcze w kwiaciarni po jednej róży. Obdarowałyśmy naszymi skromnymi upominkami wszystkie Panie, które zajmowały się w tym roku moją córką -najpierw w grupie maluszków, potem w grupie starszaków, bo przecież mój Skarb zaliczył w tym roku obie te grupy:) Panie bardzo się prezenciki spodobały:) Wyściskały Paulinkę ile wlazło! No i teraz mamy juz prawdziwe wakacje! Mąż planuje wyjazd na 14dni, a ja nie wiem jak przeżyję rozstanie z maszyną... Najchętniej nigdzie bym nie jechała, w domu mi najlepiej...

środa, 23 czerwca 2010
A biedronce coś przybyło...

Szyję dwie wielkie poduchy patchworkowe, przody już gotowe, przepikowane, pozostało uszyć tyły. W chwili przerwy zabrałam się za podusię zaczętą w niedzielę na spotkaniu kołderkowym. Na chwilę obecną prezentuje się tak:

podusia z biedronką

Musiałam czyms ożywić podusię, wymysliłam więc wielki kwiat, pod którym może schować się biedroneczka:)

Kwiatek jest częściowo przestrzenny:

kwiatek

 

kwiatek na podusi

Zdjęcia troche niewyraźne, za co przepraszam, ale jak już wspominałam nieraz nie jestem ekspertem od robienia zdjęć:(

A teraz wracam do moich wielkich poduch:) Dzisiaj maja być skończone:) Później (najpewniej jutro) pokażę gotowe:)

Dziękuje za wszystkie odwiedzinki, komentarze i miłe słowa:)

Pozdrawiam serdecznie:)

poniedziałek, 21 czerwca 2010
Uśmiechnięta niedziela:)

Nie tylko uśmiechnięta była, ale i uśmiechowa:) Spędzona na spotkaniu kołderkowym (projekt Za Jeden Uśmiech -stąd uśmiechowa:) ) w cudownym towarzystwie przemiłych Cioteczek:) Było wspaniale!!! Bardzo sympatycznie i bardzo wesoło:) No i pracowicie też:)

Z powodu ciągłych chorób mojego dzieciątka ominęły mnie dwa poprzednie spotkania. Jestem jednak bardzo szczęśliwa, że tym razem nic nie stanęło na przeszkodzie i mogłam tam być!!!!

 

spotkanie kołderkowe

A to udało mi się zdziałać na spotkaniu:

podusie jeszcze nieskonczone

Podusia z misiem ma fajne ciepłe kolorki:)

misio

Narazie sa to same przody do poduś, niedługo je skończę i będa mogły jechać do chorych dzieciaczków.

A tutaj moje zaległe podusie dla dzieciaczków:

spiderman

aniołki

hello kitty

Bob

myszka

anioł

Kubuś

Na spotkaniu pojawiła sie też pewna Pani z Czech, która sprzedaje tkaniny, ale to nie wszystko! Ona sama je projektuje!

Tkaninki piękne!!! Miałam to szczęście, że mąż wspomógł mnie dodatkowym groszem na szmatki:) Nabyłam więc kolejne skarby:

nowe szmatki

piękne są! Do tego jeszcze prześliczne różyczki w różnych kolorkach i odcieniach:

nowe szmatki

To nic, że mąż kazał nie szaleć, bo nie będzie kasy na wyjazd wakacyjny... Ja tam mogę nigdzie nie jeździć;)

Wszystkim Ciociom Kołderkowym dziekuję całym sercem za cudownie spędzony wczorajszy dzień! Z każdego takiego spotkania wracam bardzo pozytywnie naładowana! Jesteście Kochane! Dziękuję serdecznie i gorąco Was ściskam!!!

*****************************

* żaden z prezentowanych na podusiach haftów nie jest mojej roboty! Ja tylko oprawiłam te cudowne hafty w tkaninowe podusie ku uciesze chorych dzieciaczków:)

http://www.kolderki.org/kolderki/